Czegoś brakuje w moim życiu. Jakaś pustka w sercu krzyczy, aby ją wypełnić... tylko czym?! Tyle rzeczy chciałam osiągnąć w życiu - na nie trochę już za późno, choć, nigdy nie wiadomo jak to będzie dalej. O tylu rzeczach marzę teraz, ale na ich realizację niestety potrzeba czasu... Tak to tłumaczę bezustannie, a uczucie niedosytu doskwiera coraz bardziej! Poważnie, tyle rzeczy chciałabym zmienić, tyle ukończyć, ustabilizować się, zorganizować, wziąć całe swoje życie do kupy i przeanalizować je spokojnie. Tego spokoju mi brak... i czasu! Ale to nie w tym rzecz! Tak naprawdę, chyba domyślam się w czym tkwi prawdziwa przyczyna tego stanu ducha. W końcu jestem kobietą, a prawie każda kobieta myśli o dziecku - ja również... Ktoś pewnie, stojąc z boku i słuchając, stwierdziłby, że skoro mam z kim i bardzo tego pragnę, to czemu nie... No tak, czemu nie!! Tylko, że ja bardzo się boję... Ta trauma spowodowana jest ciągłym zastanawianiem się nad tym, jak to będzie, czy damy radę, czy będzie nas stać na utrzymanie, czy nie stracę pracy...Prędzej, czy później i tak do tego dojdzie... a ja bym chciała już... i tak walczy rozum z sercem o swoją rację - i rozum i serce ma trochę racji, dlatego jak na razie, chyba pozostanę z tym uczuciem pustki.
Bardzo dużo myślę. O wszystkim... Te myśli tworzą w mojej głowie taką ciekawą i piękną lekturę. Każde zdanie pała mądrością życia, a gdy próbuję je uwiecznić, wszystko traci i mądrość słowa, i składnię, i jakikolwiek ład wypowiedzi. Nie jeden raz i może nawet nie dziesięć razy próbowałam. Tych razów było tyle, że aż szkoda słów. Zazwyczaj kończy się na jednej tysięcznej tego, co chciałabym przekazać...
Piszę wiersze! One jednak do końca mnie nie zadowalają. To jest inna bajka, inny aspekt mnie. Co musi się wydarzyć, aby ta tama oporu pękła? Biję głową o ten mur, ale wciąż nie ma nawet nanometra pęknięcia... Mimo wszystko wciąż czuję potrzebę zrzucania z siebie tego balastu myśli i choć to będzie zaledwie cząstka całości... nawet tej cząstki nie mam komu przekazać. Tak naprawdę, łatwiej jest podzielić się tym z kimś zupełnie obcym, dlatego też moja obecność tutaj. Mam nadzieję, że zaowocuje ona czymś apetycznie dobrym, a co najważniejsze pomoże mi zrozumieć otaczający mnie świat.